2006-10-02 18:40:33 >> Coś.... Ze Wspomnieniami Przyszło...



DKA - MINI HISTORIA

Kolejny dzień przyszedł, chłopak śpi w celi.
Raczej nie śpi, zamknięte oczy, ale myśli.
To już drugi rok, sam ma 20.
Znowu łzy ciche spływają po policzkach.
Myślami wraca w ten zimny wieczór, gdy się śpieszył,
żeby zdążyć, aby pomóc w domu.
Wyszedł ze szkoły, robiło się już ciemno.
Wydmowy wiatr wieje. Jeszcze powiedział: "do jutra" komuś.
Telefon dzwoni" "o której będziesz? - godzina może więcej,
do końca nie wiem". Biegnie na przystanek, żeby złapać busa.
Dmucha w ręce. Założył już słuchawki, żeby muzyki posłuchać.
Mijają minuty, w tym mrozie czas się dłuży.
Niedużo ludzi, każdy jakiś smutny.
Nagle z tyłu krzyki jakieś.
Chłopak się odwraca, widzi dwóch frajerów lejących małolata.
Przechodnie idą, nie widzą?, raczej nie chcą.
Jakby mroźny wieczór pozbawił ludzkich uczuć.
Nasz bohater ze strachem, ale zaczął biec dalej,
żeby osłonić i pomóc pomóc temu, który leżał.
Motanina, jęki jakby czas zamarł.
Ci, co stali rozmawiali tylko, ale nikt nie działał.
Jeden z napastników padł nie oddychał,
drugi widząc co się dzieje uciekł.
Nasz bohater się odwrócił, chciał go chyba schwytać.

Ubierał pasek, klucze, zorientował co się dzieje.
Ten małolat też uciekł do kądś.
Został tylko chłopak z napastnikiem, który nie oddychał.
Świadkowie powiedzieli, że to porachunki,
pewnie byli pijani, więc sobie zasłużyli.
W sądzie nikt nie chciał mówić jak było szczerze.
Nasz bohater przegrał, a chciał tylko pomóc w dobrej wierze...




Echhh... tak wiele ten tekst wspomnien przywoluje z.. pewnym Panem.Podobne sytuacje, co w tekscie.. Nawet bohater podobny.. Jednak mimo, ze to sa przykre wspomnienia to lubie wieczorem, przy swieczce czy w ciemnosci przy dobrej muzyce zrelaksowac sie i pomyslec o tym, co bylo, co jest i.. Co dalej bedzie.. ? To jest dobre pytanie, ale nie znam odpowiedzi na nie..

Specjalne pozdrowionka dla mojej najlepszej na swiecie przyjaciołki Natalki ;*;*;* Jestes najlepsza ;*;*





skomentuj (0)




2006-09-14 21:07:46 >> Samobójca...


Byl mlody, inteligentny i niewinny,
Wyraz twarzy, mial tak slodko dziecinny,
O zalzawionych szaro-niebieskich oczach,
O dlugich, wiatrem czesanych wlosach.
... zyl.

Dziecinstwo nie bylo trudne,
Uwierzysz? Nie, to tylko mysli zludne,
Ciezko mu bylo dorastac na tym swiecie,
Jak jest na dnie? Chyba sami wiecie
... byl.

Pragnal szczescia, chcial marzyc,
Lecz nie mogl sie do tego odwazyc,
Siegal po klejnot swiata wiele razy
Lecz zaden nie byl bez skazy.
... probowal.

Stanal pewny siebie na dachu swiata,
Dla niego byla to tylko do walki mata,
Walczyl sam, z wlasnym piekielnym losem,
Lecz ten, pograzyl go jednym ciosem.
... kochal.

Rzucajac sie z mostu, spadal z usmiechem
Dawno juz pogodzil sie z tym wielkim grzechem,
Zanim ze smiercia poszedl w tany,
Zostawil list - lzami zalany.
... wierzyl.

W liscie tym pisal, ze byl kochany,
Ze kochal, ze marzyl, lecz jest pokonany,
Pozegnal sie z wszystkimi bliskimi,
Napisal, ze zawsze bedzie z nimi.
... odszedl.

skomentuj (1)




2006-09-14 19:41:43 >> ... ;(


Bylo cieplo. promienie slonca grzaly jak nigdy.Nikt nie przypusczal ze w tym dniu moglo sie cos stac.A jednak te dni mialy cos w sobie pieknego i milego. A w tym sloneczna milosc. Rankiem.... szybko uporal sie ze sprzataniem. Na godz 16 byl juz gotowy do wyjscia. Umowil sie z... Chodzil z nia ponad rok.Nie mogl bez niej zyc... Byl umowiony kolo kawiarni.Gdy przyszla powital ja serdecnym pocalunkiem.... zaproponowala mu spacer. Zgodzil sie. Spacerowali po parku rozmawiali, zartowali. Byli soba tak zajeci ze nie zauwazyli jak robi sie ciemno
- Nie wiem jak Ci to powiedziec,ale ja Cie kocham.
- Ja tez Cie kocham - powiedzial i przytulił sie do niej.
- Kocham Cie moja najdrozsza. Jestes tylko moja nikogo wiecej.
To bylo piekne. Spotykali sie czesto.

***
Zaczela go unikac. On udawal , ze to nieprawda. Kochal ja i to go oslepilo. Wiedzial ze juz ma innego. Byla wtedy taka jak jakiej nie chcial znac. Ktoregos dnia spotkali sie na ulicy.
- Czesc- powiedziala.
Odpowiedzial jej, ale glos jego drzal. Zrozumiala ze on wie o wszystkim.Bala sie jakby zrobila cos zlego.
- Nie jestem taki jak o mnie myslisz. Kocham Cie i chce abys byla szczesliwa ale Ty tego nie chcesz.Niszczysz siebie i swoich przyjaciol, bo wierzysz tylko w siebie- mowil drzacym glosem.
Nie rozumiala jego slow. Chciala cos powiedziec ale z jego oczu plynely lzy. I tak sie rozstali...

***
Kiedys byl wiecznie wesoly dlatego nazywali go chlopakiem radosci,a teraz to chlopak smutku....
- Co Ci jest?
Nie chcial powiedziec.
- I tak mi nie pomozecie. Jestem w krainie smutku i tam pozostame...
Po raz pierwszy widzielismy jego lzy. Kiedy wracalismy z zabawy....zaprosil nas do siebie. Polozyl sie na tapczanie i zaczal mowic o roznych sprawach. nagle chwycil sie za kark i zaczal jeczec. Szybko zawiadomilismy pogotowie. Lekarz stwierdzil atak serca z wyczerpania.bedzie zyl jeszcze jeden dzien.Siedzielismy przy nim caly czas. odzyskal przytomnosc. Pierwsze slowo wypowiedziane przez....to prosil abym zostal tylko ja.Gdy wszyscy wyszli dlugo rozmawial o niej.
- Dzis odejde z tego świata... bede mial 18 lat...
Nie mógł mówic. Wymawial tylko końcówki Nie wiem czy z bolu czy dlatego ze musiał odejść - ale raczej z obu przyczyn.
- Pozdrow go ode mnie. Nie zapomnij powiedziec ze zycie jest piekne i nikt go nie przelamie nawet moje lzy.
Powiedzial jeszcze dwa zdania.
- Nie goncie go za to,gdy bedzie mu źle pomozcie mu. Prosze was.
Do pokoju weszli wszyscy...mowil dalej.
- Mam 18 lat i trudno mi odejsc tak daleko. Czy tak musi byc?
Jego lzy laly sie na poduszke.
- Przelamalem wiele przeszkod,ale teraz jest ostatnia i najtrudniejsza. Odchodze od was juz na zawsze nie zobaczmy sie juz nigdy ale pamietajcie ze kiedys bylem pelny radosci,a teraz jej nie mam. gdy bede mial 20 lat powiedz jej niech polozy na moj grob bialy gozdzik i nie mowcie o niczym wiecej. Czuje ze mnie cos ciagnie. Mamo kochana komu zrobilam krzywde?tato kochany czy ja musze od was odejsc? Ja chce zyc razem z wami. Nie chce umierac.
Trzymal kurczowo moja reke. Plakal z bolu. Nagle puscil mnie i rzekl :
- Niestety ale zapomnijcie o mnie. Nie martwcie sie kochani. Zycie sie wam ulozy. Zycze wam szczescia kochani,szkoda,że nie moge sie pozegnac z... Ona jest teraz daleko ale to dobrze teraz napewno pocalowala swojego chlopaka tak jak mnie przed paroma miesiacami.Zegnaj.... Zegnajcie kochani i ja zawsze bede o was pamietal. Zegnaj O..... - nie skonczyl
Umarl o 24. W tym dniu skonczyl 18 lat. Przyjechlem do domu w drodze spotkalem ...
Byla wesola jak zawsze.
- Co jest? Wygladasz jakbys calą noc nie spal- spytala.
- Dokad idziesz?
- Do kolegi.
- Co robilaś o 24? Bylas z chlopakiem i calowalas go o tej porze?
Byla zdziwiona.
- Skad o tym wiesz?
Ja dziwilem sie ...skad o tym wiedzial.
- Ach masz pozdrowienia od...
- A dawno go nie widzialam podrow go.
- Za pozno moglas to zrobic wczesniej,mniej by cierpial.
- A co sie stalo zachorowal?
- Ach zeby tylko cieszylbym sie razem z Toba. Ale niestety zachorowal a Ty go zabilas. Powoli wylamywalas mu rece nogi i w koncu zostalo tylko serce. Lecz Ty jestes zbyt skapa. Zabralas mu wszystko. Zniszczylas i zostaly tylko wspomnienia . Widzialem jak nie chcial odejsc...Chcial zyc. Wiesz jaki byl ten chlopak tak go nienawidzilas.
- Powiedz co sie stalo? Chyba nie chcesz powiedziec ze.... umarl.
- Tak .... umarl. Jedyna prosba do Ciebie to masz mu polozyc bialy gozdzik gdy bedzie mial 20 lat.
Pierwszy raz zobaczylem w jej oczach lzy. Plakala jak dziecko ale zebrala sie szybko i pojechala do ..... Wpadla do mieszkania i ujrzalala zwloki chlopaka w czarnyn slubnym garniturze.
Teraz byl usmiechniety. Uklekla kolo niego i pocalowala go.Teraz kiedy nie zyl pokochala go bardziej ale bylo za pozno...
- Kocham Cie - krzyknela kilka razy.
- Slyszysz? Kocham Cie!!!
Bylo cicho. Usta jej drzaly. Plakala cichym glosem.
- Nie placz.Wstan... Nie zyje. Zapomnij o nim. On Cie nie slyszy...
- Nie ja pojde za nim.
Wziela noz i przebila sobie serce. Upadla kolo zwlok chlopaka. Wokolo nich rozlala sie krew. Teraz laczyla ich prawdziwa milosc.

***
Gdy ukonczyl 20 lat polozylismy mu bialy gozdzik ktory miala mu polozyc...

skomentuj (0)




2006-08-30 17:52:11 >> Aniele Mój...


Nie jest to opowiadanie o mnie... I sie z tego ciesze, bo nie chcialabym tego przezyc... Nie chcialabym, zeby moja ukochana osoba musiala przez takie cos przechodzic... Mimo wszystko piekne... I sadze ze warto przeczytac, ale sami ocencie...

Doskonale pamietam dzień, kiedy trafiłam do szpitala z powodu omdlenia. Często mi się to zdarzało, na dużym upale, w dusznych pomieszczeniach jednak jeszcze nigdy w szkole.
Może, dlatego nauczycielka aż tak bardzo sie przejęła. Wuefista zawiózł mnie do lekarza, choć usilnie starałam się go przekonać, że już mi lepiej i często mi się to przytrafia, gdy się zmęcze lub mocno zestresuje. Kiedy lekarka zbadala mnie powiedziala to samo, co wielu przed nią:
"powinnaś się oszczędzać". Miałam już dosyć słuchania tych głupich lekarskich gadek, ciągle jedno i to samo! Wyszlam z sali, ale nauczyciel został jeszcze i rozmawiał z pielęgniarką.
Przeszłam przez izbe przyjęć i udałam się dalej ku wyjściu. Jednak zgubiłam się a wstyd było mi pytać o droge. Gdy tak stałam nie wiedząc w którą stronę się udać o mało nie przewróciła mnie rozpędzona pielęgniarka. Krzyczała coś, ale strasznie niewyraźnie. Poszłam za nią licząc, że dojde do wyjścia. Jednak kobieta zniknęła mi z oczu a ja stałam na wprost otwartych drzwi prowadzących do sali, w której stało tylko jedno łóżko, szafka i telewizor w kącie. Przeszłam przez próg i zbliżyłam się do chorego. Coś kazało mi wejść do tego pokoju, ale to nie była ciekawość, coś naprawde dziwnego... W białej szpitalnej pościeli spał młody chłopak, wtedy nie dałabym mu więcej jak dziewiętnaście lat. Miał blada twarz, matowe usta i kontrastujace czarne włosy.
Nie obudził się gdy podeszłam jeszcze bliżej, spał spokojnym snem
-jest piękny- szepnęłam do siebie nie odrywając od niego oczu.
-To mój brat-usłyszałam za soba głos kobiety, odwróciłam się i zaczęłam tłumaczyć
-ja przepraszam, nie chciałam przeszkadzać, tak tylko zajrzałam -język mi się platał,
a przez głowę przebiegało tysiące myśli.
-Prosze nie tłumacz się, nikt tu nie zagląda oprócz mnie i mojej matki -dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że nie rozmawiam z kobietą, ale niewiele starszą ode mnie nastolatką.
-Nie jesteś nikim znajomym Michala? Zapytala a twarz miała spokojną, prawie bez emocji. Spojrzała na chłopaka i głośno przełknęła sline, próbując powstrzymać łzy.
-Nie, jeszcze nie- mruknęłam, jednak ona słyszała to doskonale, milczała czekając co jeszcze jej powiem
-Przyszłam tu bo się zgubiłam i tak przez przypadek tu weszłam.
-Powiedz co mu się stało?
-Dlaczego jest w śpiączce? - dopiero gdy zadałam pytanie uświadomiłam sobie, że takie pytanie nie jest na miejscu.
-Przepraszam, nie powinnam pytać.
-Nic nie szkodzi, to żadna tajemnica. Mój brat został postrzelony w głowe, kula uszkodziła jeden z płatów mózgowych -zająknęła się znów powstrzymując łzy.
-to bylo dwa lata temu -już nie wytrzymała, rozpłakała się a ja stałam jak wryta nie bardzo wiedząc co powiedzieć. Boże to było takie straszne, taki młody chłopak i tak musiała cierpieć!
Zrobiło mi się smutno i właśnie wtedy podjęłam decyzje, nie zostawie go samego...
W domu pojawiłam się tylko na chwile, poprosiłam brata by zawiózł mnie do biblioteki, aż trudno było mi uwierzyć, że się zgodził. Gdy dotarłam na miejsce poprosiłam bibliotekarke o gazety sprzed dwóch lat, przyniosła mi wszystko, co miała na temat tego strasznego wypadku.
Niestety nie było tego wiele, pare wzmianek na temat strzelaniny i śpiączki, w jaką zapadł Michał. Troche rozczarowana wróciłam do domu. Coraz częściej zaczęłam bywać w szpitalu, na początku tylko siedziałam patrząc na Michała pogrążonego w błogim śnie. Jednak z czasem mój wstyd zniknął i zaczęłam mówić. Opowiadałam mu o wszystkim, mojej szkole, o tym, co działo się na tym przeklętym świecie. Nigdy nie miałam wrażenia, że mówie do ściany, zawsze w sercu czułam te pewność, że on doskonale mnie rozumie, że słucha. Często też spotykałam jego siostre, to od niej dowiedziałam się wielu istotnych szczegółów na temat mojego nowego przyjaciela.
Bardzo zaskoczyła mnie, kiedy powiedziała, że mój śpiący królewicz był ode mnie starszy pieć lat, miał dwadzieścia jeden. Iza, gdyż tak miała na imie siostra Michała, opowiadała mi o studiach, na które się dostał, zawsze marzyłby skończyć filologie romańską, a kiedy los dał mu taką możliwość zdarzył się ten wypadek. Z jej opowieści wywnioskowałam, że był romantykiem, kochał jeździć konno, słuchać ballad i oglądać stare filmy. Izka nie powiedziała mi jednego, co sprawiło ten tragiczny wypadek. Z gazet przeczytanych w bibliotece, dowiedziałam się, że znalazł się w samym centrum strzelaniny spowodowanej przez dwa uliczne gangi.
Tego dnia, jak zwykle popędziłam do szpitala, ku mojemu zdziwieniu pod salą Michała stał tłumek rozgorączkowanych lekarzy. Przyśpieszyłam kroku i po chwili byłam już pod salą przyjaciela. Przepraszam, czy coś nie tak z Michałem? - Zapytałam przestraszona młodego doktora, który właśnie mnie mijał wychodząc z pokoju. Meżczyzna uśmiechnął się do mnie i odpał
-Wrecz przeciwnie! Pacjent obudził się, ze śpiączki! -Te slowa biegały mi po głowie, nie chcąc dotrzeć tam gdzie powinny. Nie mogłam uwierzyć w szczęście, jakie spotkało rodzine Michała no i mnie.
-Czy moge do niego zajrzeć? - Miałam nadzieje, że pozwolą mi się z nim zobaczyć.
-Musisz chwilke poczekać właśnie bada go ordynator.-Znów posłał mi miły uśmiech.
Usiadłam na ławce w korytarzu. Czekałam jakieś piętnaście minut, może troszke dłużej a serce waliło mi jak oszalałe. Tak bardzo chciałam usłyszeć głos Michała, zobaczyć jego oczy i uśmiech.
Na samą myśl czułam, że się rumienie. Kiedy pozwolono mi już wejść, przez chwile zawahałam się. Przecież on mnie w ogóle nie zna! Jak zareaguje na mój widok? Zaczęłam się zastanawiać, ale po chwili moje obawy rozwiały się i przekroczyłam próg szpitalnej sali. Michał spojrzał na mnie z zaciekawieniem
-Czesc -mruknęłam próbując w jakiś sposób powstrzymać drzenie dłoni.
-Witaj-odpowiedział nie odrywając od mnie wzroku, był mną dziwnie zafascynowany.
-My się chyba nie znamy? -Dodał po chwili milczenia.
-Znamy się, albo i nie -nie mogłam się zdecydować, przecież przez ostatni miesiąc bywałam w szpitalu codziennie, opiekowałam się nim a teraz miałabym powiedzieć, że się nie znamy!
-Ja cię znam, ty mnie chyba nie -wreszcie się zdecydowałam.
-Nie bardzo rozumiem.
-Przez ostatni miesiąc bywałam u ciebie prawie codziennie.
- Jestem Weronika -przedstawiłam się posyłając mu ciepły uśmiech.
-Śniłaś mi się, siedziałaś na moim łóżku i opowiadałaś. Myślałem, że to anioł przychodzi do mnie codzień.
Boże, jaki on miał piękny i melodyjny głos, a do tego dwa dołeczki w policzkach , kiedy się uśmiechał. Zachichotałam cicho
-Nie myślałam, że jestem podobna do anioła, ale miło mi śpiący królewiczu.
Jak zwykle usiadłam na łóżku i zaczęłam opowiadać, tym razem nie był to monolog.
Michał okazał się świetnym rozmówcą, a i mnie było przyjemnie, że zaakceptował mnie jako przyjaciółke. Moje wizyty w szpitalu były już codziennością, nawet moja rodzina przyzwyczaiła się, że w godzinach popołudniowych nigdy nie było mnie w domu. Mijały miesiące, jednak stan Michała nie uległ znacznej poprawie, nie powiem, ze było z nim ciężko, tylko zawsze był taki słaby i blady. Minęła zima i przyszła wiosna, drzewa zazieleniły się, na dworze robiło się coraz przyjemniej a w moim sercu coraz cieplej. Lekarze pozwolili, by Michał wychodził w moim towarzystwie do szpitalnego parku.
Dzień był naprawde piękny, drzewa zazieleniły się i pachniały kwitnącymi pąkami. Na trawie błyszczały krople wody, która niedawno została podlana przez ogrodnika. Usiedliśmy na parkowej ławce, pod kwitnącą wiśnią, poraz pierwszy nie wiedziałam, co powiedzieć, peszyło mnie to piękno wokół nas, nie Michał. Serce zabiło mi coraz szybciej, kiedy spojrzał na mnie swoimi ciemnymi oczami.
-Ja...-Zaczęłam jąkać nie mogąc oderwać od niego wzroku. On też patrzył na mnie.
-Masz piękne oczy -szepnął po chwili
-Nigdy wcześniej nie zwracałem na to uwagi -mówił szczerze, co sprawiało, że miałam wrażenie,
iż zaraz zemdleje ze szczęścia. Nagle uniósł dłoń i przeczesał moje długie brązowe włosy. Uśmiechnęłam się, a on odwzajemnił miły gest. Zbliżył się do mnie i delikatnie pocałowal moje usta. Poczułam jak na moje policzki wpływa rumieniec, jednak to było takie przyjemne, w końcu marzyłam o tej chwili od bardzo dawna. Od tamtego popołudnia stosunki miedzy mną a Michałem były zdecydowanie cieplejsze niż wcześniej, byliśmy parą.
-Cześć! -krzyknęłam wchodząc do sali, Michał nie spał, leżał na łóżku i czytał gazetę.
Podeszłam bliżej i pocałowaliśmy się namiętnie, aż pielęgniarka przechodząca obok drzwi zażartowała -No, bo go udusisz kochanieńka! -Zaśmiała się a ja chichotając zarumieniłam się.
Jak zwykle usiadłam na łóżku i zaczęłam mówić
-Jak się czujesz? -zapytałam gładząc jego bladą twarz.
-Wyglądasz na bardzo słabego.
-Jakoś przeżyje -uśmiechnął się do mnie, tak słodko. Już wtedy widziałam na jego twarzy ból,
o którym nie chciał mi powiedzieć. Martwiłam się, ale jeśli on nie chciał mi nic powiedzieć to ja też nie mogłam pokazać mu swojego lęku. Do domu też wracałam pełna obaw o jego zdrowie. Następnego dnia pobiegłam do szpitala prosto po szkole, kiedy wbiegłam do sali zastałam pościelone łóżko. Przeraziłam się, nogi zrobiły mi się jak z waty, a twarz blada jak ściana.
Stałam przez dłuższą chwile nim doszłam do siebie. Odwróciłam się i wyszłam na korytarz.
Akurat przechodziła ta siostra, która wczoraj zażartowała ze mnie.
-Przepraszam - słowa ledwo przeszły mi przez gardło
-Gdzie jest ten chłopak, który leżał na tej sali -wskazałam na pusty pokój.
-Ten przystojniaczek? -uśmiechnęła się
-W nocy nie było z nim najlepiej, przewieźli go na intensywną terapie-odpowiedziała.
-Dziękuje -szepnęłam i pobiegłam w strone drzwi
-Ale tam nie wolno wchodzić! -Usłyszałam za sobą tylko głos pielęgniarki. Na sale, w której leżał Michał wpadłam jak strzała. Kiedy zobaczyłam go podpiętego pod te wszystkie maszyny
serce mi zamarło.
-Michał, mój Boże -szepnęłam zakrywając trzęsącą dłonią usta. Podeszłam bliżej i jak zwykle usiadłam na łóżku. Pogładziłam jego białą jak kreda twarz, a na policzki spłynęły mi łzy.
-Obudź się proszę cię, tak jak kiedyś -wyszeptałam, jednak on dalej spał spokojnym snem. -Weronika -usłyszałam głos matki Michała, wstałam ocierając łzy.
-Proszę mi powiedzieć, co się stało? -zapytałam natychmiast. Wyszliśmy na korytarz, gdzie siedziała Iza i jej ojciec.
-W nocy dostał wysokiej gorączki, natychmiast przewieziono go tutaj, lekarze nie wiedzą,
co mu jest. Tego dnia, cały czas siedziałam na korytarzu, nie pozwolono mi przebywać na sali. Jednak, kiedy musiałam wracać do domu wślizgnęłam się do pokoju, aby się pożegnać.
Usiadłam na łóżku i wzięłam go za ręke
-Kocham Cię -usłyszałam jak szepnął cicho a jego oczy otworzyły się na chwile.
Popłakałam się patrząc na niego, znów pogładziłam jego twarz a on przytulił się do mojej dłoni. Pocałowałam go w usta i szepnęłam
-Ja też Cię Kocham, zawsze będę Cię kochać.
Jego oczy zamknęły się i zasnął. Nie chciałam jeszcze iść, ale mama męczyła mnie ciągłymi sygnałami na komórke. Do końca życia będe pamiętała następny dzień, była sobota, więc jak tylko wstałam miałam iść do szpitala. Umyłam się, ubrałam, zjadłam śniadanie i kiedy miałam już wychodzić zadzwonił telefon.Zdjęłam buty wracając do salonu i podniosłam słuchawke
-Słucham? Mruknęłam niecierpliwie patrząc na zegarek.
-Weronika? tu mówi Izka -jąkała się, głos jej drżał -płakała.
-Boże Izka, co się stało? -przestraszyła mnie nie na żarty.
-Pośpiesz się -mruknęła i usłyszałam w słuchawce tylko pare sygnałów. Pobiegłam czym prędzej na autobus. Po dwudziestu minutach byłam na miejscu. Wpadłam na intensywną terapie, nie zważając na nic. Na korytarzu w morzu łez toneła Izka z rodzicami, kiedy tylko mnie zobaczyli podeszli bliżej. Zanim cokolwiek powiedzieli usiedliśmy na ławce.
-Stan Michała pogorszył się -zaczęła matka
-On...ma teraz operacje, lekarz powiedział, że jak skończą dadzą nam znać...
-Nie płakała, ale jej glos był taki smutny, pełen bólu i cierpienia. Siedzieliśmy tak prawie cztery godziny, kiedy w korytarzu pojawił się ordynator, przeczuwałam najgorsze.
Wszyscy wstaliśmy na równe nogi.
-Było naprawde ciężko. Przykro mi, ale państwa syn nie przeżył -powiedział poważnym głosem,
tak jak by wcale nie przejął się tym, co się stało. Miałam ochote rzucić się na niego i wydrapać mu oczy za to, co powiedział, za ten jego spokój na twarzy!
Nie wierzyłam, nie chciałam wierzyć. On miał już nigdy mnie nie pocałować, nie zabrać na spacer. Serce pękło mi tak nagle, przed oczami miałam wczorajszy pocałunek, ten ostatni a potem pojawił się ten pierwszy, na parkowej ławce. Trzęsłam się, chciałam krzyczeć
-Jak pan mógł, jak mogliście do tego dopuścić!!!
-Płakałam krzycząc na ordynatora, który stał przede mną jak kamień, niewzruszony...
Pare dni później odbył się pogrzeb, z opuchniętymi oczami, ubrana na czarno niczym wdowa poszłam do kościoła. Była tam najbliższa rodzina i kilku znajomych, którzy odwiedzali go czasami w szpitalu. Usiadłam za nimi nie chcąc pchać się między rodzine Michała. Jednak jego matka dostrzegła mnie i poprosiła bym usiadła z nimi. Kiedy szłam do pierwszej ławki zobaczyłam, że trumna jest otwarta, więc wolnym, chwiejnym krokiem podeszłam do niej. Patrzyłam na Michała, jego blada twarz pogrążona jak kiedyś w błogim śnie. Znów miałam przed oczami pierwszy dzień, gdy go poznałam, spał...tak jak dziś. Poczułam jak po policzkach płyną mi łzy.
Odwróciłam się w strone zebranych spojrzałam na nich i na Michała -nawet dziś, kiedy byłam na jego pogrzebie nie mogłam w to wszystko uwierzyć. Usiadłam w ławce, tuż przy Izie i wspólnie próbowałyśmy się pocieszyć. Podczas mszy ksiądz poprosił mnie bym przeszła na ambone, matka Michała już dzień po jego śmierci poprosiła mnie bym powiedziała pare słów na pożegnanie.
Choć nauczyłam się na pamięć swojej mowy, ale kiedy patrzyłam na tą otwartą trumne nie potrafiłam powiedzieć tego, co pisałam przez cały wieczór
-Zapewne zastanawiacie się, kim był dla mnie Michał -głos drżał mi z tremy i z żalu
-Niektórzy powiedzieliby, że moim chłopcem, a ja powiedziałabym kimś więcej, był moim przyjacielem. Choć poznaliśmy się w dziwnych okolicznościach, to bardzo się polubiliśmy.
Kiedy byłam z nim, czas przestawał się liczyć. Ktoś mi powiedział, że Michał był samotny do chwili nim ja się pojawiłam...
-Jezu, co mówiłam, bredziłam. Serce biło mi coraz mocniej i czułam, że zaraz zemdleje.
Zaczęłam jeszcze raz
-Nigdy wcześniej nie musiałam mówić o swoich uczuciach, smutkach.
Kochałam Michała i kiedy pomyśle, że już nigdy nie dotkne jego dłoni nie pocałuje jego ust
serce mi się łamie -plotłam tak przez pare minut, myślami będąc w szpitalu pare tygodni wcześniej. Rzeczywiście nie było mi łatwo mówić, łudzić się, że jakoś to będzie, ból po czasie złagodnieje, za pare lat minie. Na cmentarzu stałam z tyłu patrząc jak grabarze spuszczają na linach trumne z ciałem Michała. To były ostatnie chwile, kiedy byliśmy razem.
To takie banalne, lecz prawdziwe. Pamiętam, że płakałam, histerycznie łkałam dławiąc się łzami.
W dłoniach ściskałam wieniec z kwiatami, białymi liliami. Kiedy trumna była już na dnie grobu serce zabolało mnie jeszcze bardziej. Płyty runęły, zespojono je cementem. Potem rodzina zaczęła zbierać się wokół świeżego grobu, ja podeszłam jako ostatnia, koło mnie już nikogo nie było,
nawet rodzice Michała odeszli widząc, że chce być z nim sama. Przykucnęłam kładąc kwiaty
-Kocham Cię -szepnełam
-Zawsze będe Cię Kochać -na wieniec kapło pare moich łez...
Dziś, kiedy stoje nad jego grobem, te dziesięć lat pózniej tęsknie tak samo jak wcześniej.
Ból nie ustał, wciąż czułam się tak samo. Patrze na uśmiechniętą twarz Michała, zdjęcie w marmurze, wydaje się mieć takie blade odcienie. Boże, co ja bym dała żeby znów spojrze
mu w oczy i powiedzieć Kocham Cię. Znów przypomniało mi się pierwsze spotkanie, kiedy powiedział mi, że śnił mu się anioł, że ja nim byłam. Tęsknie za nim, chyba już zawsze tak będzie...

skomentuj (0)




2006-08-25 15:07:44 >> Wakacje...


tia.. co prawda ostatnio tu wiele nie skrobie ale to przez to ze mam za malo checi i czasu na to oraz za duzo sie dzieje ostatnio w zyciu. coz dzieje sie wiele sa wzloty i upadki, ale dzieki przyjaciolom zawsze sie jakos zyje do przodu :D:D:D. no w sumie to jest jakos dziwne. po 1-sze milosc. jak sie nikogo nie ma to chce sie kogos miec a jak juz kogos znajduje to wole byc singlem. coz.. musze sie jeszcze wyszalec :D a facet liczy na zwiazek do konca zycia i plaszczy sie zdycha z tesknoty jak nie odzywam sie kilka dni bo mi sie nie chce. nie wiem niektore osoby moga pomyslec ze jestem zimna jak lod i serce jak glaz.. tak nie jest ale musialabym miec odpowiedniego partnera ktory by nie byl taki jak obecny... przyssal sie i sie odessac nie chce - no czyli ogolnie zero swobody. nie wiem co bym musiala zrobic skoro i tak nawet najgorsza rzecz jak zdrada by mi wybaczyl... predzej czy pozniej jakos sie to zalatwi. jak nie przez znaki odpowiednie bo niezbyt kumaty to trzeba po prostu powiedziec. ale jak to zrobic by nie zranic?? ajj.. co tam :D koncze. ide. nie wiem kiedy tu znowu cos napisze :D see ya ;*
aa.. i cos jeszcze :D jak na wyzej zamieszczonym obrazku nie warto marnowac zycia :D wystarczy miec wlasciwe podejscie do wszystkich spraw i wszystko jest ok. bez dolow bez smutkow, lez, facetow lamiacych serce dziewczynie bo po co to ;) naprawde wystarczy w siebie uwierzyc i ze bedzie dobrze a wszystko sie potoczy tak jak chcecie :] no to tyle :)) jeszcze kiedys cos z sensem na pewno tu napisze :D:D
skomentuj (0)




2006-03-20 22:08:21 >> Odkrycie...


Tak blisko, a tak daleko.
Pamiętam, jak poznaliśmy się nad rzeką.
Był zachód słońca
Siedziałam w tęsknocie.
Ty podszedłeś...
Widziałeś, że drżałam
Okryłeś mnie kocem.
Usiadłeś obok i przytuliłeś mnie.
Też Cię coś trapiło
Więc wyżaliłeś się.
Oboje mieliśmy problem
Oboje ulokowaliśmy uczucia
W niewłaściwej osobie.
Dwa złamane serca
W jednym miejscu się spotkały
Przy zachodzie słońca.
Dwie nieznajome sobie osoby
Razem w uścisku płakały.
Nagle oboje zrozumieliśmy
Że przeznaczeni sobie byliśmy.
Odchodząc znad brzegu rzeki
Trzymaliśmy się za ręce.
Obraz smutku i rozpaczy został nam obcy i daleki.
Skończyło się stare życie w męce.
Odnaleźliśmy swoją miłość
Smutek zostawiając daleko.
Zaczęliśmy wszystko od nowa.
Nie ma już miejsca na smutek
Nie ma już miejsca na żal.
Złe momenty odeszły na zawsze w dal.
Zostaliśmy tylko my
Zakochani, szczęśliwi.
Idąc w promieniu słońca
Idąc w blasku dnia.
Blaskiem zaś nasza miłość do siebie.
Niech wszystkie znaki na ziemi i niebie
Pokazują, że nad życie kochamy siebie.

skomentuj (0)




2006-03-20 19:18:41 >> Upadły Anioł...


Wczoraj byłeś na szczycie
Dzisiaj spadłeś na dno
Załujesz, że wszystko to
Tak źle potoczyło się.
Kiedyś miałeś przyjaciół
Kiedyś wspaniałą dziewczynę.
Rodzina Cię kochała
Chowała najlepiej jak umiała.
Dawała pieniądze na Twoje zachcianki
Miałeś przy sobie wszystko.
Tarzając w forsie się
Szczęśliwe życie miałeś.
Jednego jednak nie wiedziałeś.
Przyjaciele lecąc na Twoją kasę
W chuja robili Cię stale.
Na swej osiemnastce przecholowałeś
Zbyt mocno komuś zaufałeś.
Wtedy poraz pierwszy
Używaną igłę w żyłę sobie dałeś.
Wtedy Twoje życie zaczęło się walić.
Straciłeś kasę, przyjaciół, rodzinę
Błędnie myśląc, że zrozumie - dziewczynę
Miałeś ochotę się zabić
Ale nie poddałeś się.
Postanowiłeś walczyć
Co w Tobie spodobało mi się.
Tego pamiętnego dnia
Czekając na pociąg
Ciebie spotkałam.
Usiadłam obok i zaczęłam rozmowę.
W Twoich oczach bowiem widziałam wielki smutek.
Miałeś śliczne oczy
Niebieskie jak morze.
Nie wstydząc się niczego
Na szyję rzuciłam Ci się w pokorze.
Też miałam piekło w domu
Nie chciało się mną opiekować nikomu.
Wzięłam kasę i odeszłam
Pochodziłam trochę i tu trafiłam.
Opowiadałeś mi swym słodkim głosem
Jak to los parszywie pograł na Tobie.
Chamstwa kiedyś bliskich Ci ludzi
Nie mogłam znieść
Więc postanowiłam Ci pomóc.
Z chodnika pomogłam Ci się podnieść
Mówiąc, że mam trochę kasy.
Wolałam zostać z Tobą
Niż odjechać w siną dal.
Zostawiając Ciebie, rodzinę
Przyjaciół i szmal.
Poszliśmy razem do kliniki
Gdzie operację miałeś mieć.
Czekałam wiele godzin
I niecierpliwiłam się.
Gdy usłyszałam, że mogę odwiedzić Cię
Cieszyłam niezmiernie się
Z radości skacząc.
Wszystko było w porządku.
Wszystko jak najlepiej.
Byłeś słaby, nieprzytomny
Ale wiem, że do miłości zdolny.
Siedziałam przy Tobie
Dopóki nie obudziłeś się.
Mówiłeś słabym głosem
Że na lepsze nie łudziłeś się.
Dziekowałeś, że pomogłam
Myśląc, że bezinteresownie.
Lecz nie wiedziałeś jednego.
Zrobiłam to, bo Cię kochałam.
Nie mogłam patrzeć jak w smutku umierasz
Nie mogłam patrzeć jak tęsknota za kimś w Tobie się wzbiera.
Wybuchnęłam płaczem
Ty mnie przytuliłeś.
Wszystko zrozumiałeś
I od tej pory życie ze mną dzieliłeś.
Kochałeś mnie mocno
Jak ja kochałam Ciebie.
Gdy było zimno mocno tuliłeś mnie.
Do końca naszego istnienia
Za rozmowę, miłość, ratunek
Wielbiłeś mnie.
Leżąc w szpitalnym łóżku
Bałam się o Ciebie.
Byłeś taki słaby, niewinny
Aczkolwiek kochany.
Gdy wyzdrowiałeś
Serdecznie mi podziękowałeś.
Wróciłam z Tobą do domu
Nie mówiąc o Twojej przeszłości.
Nie chciałam, by w moim sercu
Poza Tobą było więcej gości.
Ty byłeś jedyny, najukochańszy
Mój skarb najdroższy
Na zawsze przy mnie zostawszy.
Za każdym razem, gdy dziękowałeś
Tamtą chwilę sobie przypominałam.
Bałam się o Ciebie, bo Cię kochałam.
Mówiąc to Tobie, sam powiedziałeś:
"Bóg chciał, by nasze serca
Złączyły się na stałe."
Kończąc ten piękny dzień
Namiętnie mnie pocałowałeś.

skomentuj (1)




2006-02-06 14:11:58 >> ImIeNiNkI:D:D:D:D


Wiiiiiitaaaaam!!!!:D:D;D;D
Jestem jak widac dzisiaj w wypasionym humorze:). Fajny dzien dzisiaj jest, oprocz tego ze sa moje imieninki to nie bylo tej pustej kretynki z ekipa w szkole:) .. Moze jakas kontuzje zlapia obie dziffki:P. Jebac takie dzieci:). Dzisiaj poraz pierwszy od 1,5 roku nasza klasa okazala sie solidarna:D:D:D Brawwwwo:) Tak to ja lubie:D. Pozdrowka:D
.....::::: PKP :::::....
skomentuj (0)




2006-02-04 17:21:51 >> AA Takie Tam:D

. . . . . . . . . . . . . ***. . *. *****
. . . . . . . . . . . . . . **. . **. . . . . *
. . . . . . . . . . . . . ***. *. . *. . . . . *
. . . . . . . . . . . . ****. . . . . **. . . ******
. . . . . . . . . . . *****. . . . . . **. *. . . . . . **
. . . . . . . . . . *****. . . . . . . **. . . . . . . . *. **
. . . . . . . . . . *****. . . . . . . *. . . . . . . *
. . . . . . . . . . ******. . . . . *. . . . . . . *
. . . . . . . . . . . ******. . . . *. . . . . . *
. . . . . . . . . . . . ********. . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . . *******. **
. . *******. . . . . . . . . . **
. . . *******. . . . . . . . . *
. . . . ******. . . . . . . . . * *
. . . . . ***. . . *. . . . . . . **
. . . . . . . . . . . . . *. . . . . . . . *
. . . . . . . . . ****. *. . . *
. . . . . . . ******. . *. . *
. . . . . . *******. . . *.
. . . . . . *****. . . . . . *
. . . . . . **. . . . . . . . . *
. . . . . . . *. . . . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . *. *
. . . . . . . . . . . . . . . **
. . . . . . . . . . . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . . *
. . . . . . . . . . . . . . . . *









*Kiss*.....*Kiss*
*Kiss*...*Kiss*
*Kiss**Kiss*
*Kiss*...*Kiss*
*Kiss*.....*Kiss*
*Kiss*.......*Kiss*
*Kiss*.........*Kiss*

........*Kiss*
........*Kiss*
........*Kiss*
........*Kiss*
........*Kiss*
........*Kiss*
........*Kiss*
........*Kiss*
........*Kiss

.........*Kiss*
...*Kiss*...*Kiss*
.*Kiss*.......*Kiss*
...*Kiss*......*Kiss*
......*Kiss*
...........*Kiss*
*Kiss*......*Kiss*
.*Kiss*.......*Kiss*
...*Kiss*...*Kiss*
.........*Kiss*

.........*Kiss*
...*Kiss*...*Kiss*
.*Kiss*.......*Kiss*
...*Kiss*......*Kiss*
......*Kiss*
...........*Kiss*
*Kiss*......*Kiss*
.*Kiss*.......*Kiss*
...*Kiss*...*Kiss*
.........*Kiss* ...
IT'S FOR YOU LS:D











_ ______ #### __________ _________ ___ ____
_ ___ ########### _____________ ____ _____
_ _ *############## ___________ _____ ____
__ ################ ___________________ __
_ ################## _________ **##* ___ _
_ _ ################## _____ *########## _
__ ################## ___ *#############
_ __ #################* _ ###############*
_ ___ ################## ###############* _
__ ____ ################ ############### _ _
_ ______ ############## ###############= __
____ ____ =############## ############ ___ _
_____ _____ ############ ############ ____ _
___ ________ *######### ###########= ____ __
_____ _______ *########## ######## ____ ____
_______ ______ *######### ###### ____ ______
__________ _____ ####### ###### ______ _____
________ ________ ##### ##### _________ ____
__________ ______ =### ####* ___________ ___
________ _________ ## #### ______________ __
__________ ________ ## ## _____________ ____
________ __________ # ## ____________ ______
_________ __________ # __________ _________

skomentuj (0)




2006-02-03 20:25:20 >> .....:::: Falling In Love :::::.....


WITAM WSZYSTKICH!!
Znowu się zakochałam.... Ale teraz to już tak na poważnie... Nigdy nie czułam takiego czegoś jak teraz czuje... Nawet jak sie zauroczylam w tym calym Bartusiu.... tylko przykre to, ze on jest zauroczony w mojej siostrze:(. Co za szczescie ze nie ma u niej szans... Chlopak jest zajebiscie fajny, zajebiscie przystojny.. Juz go nawet probowalam przez psychologie podejsc.... Ale nie zalapal puenty:(. W szkole jak to w szkole.. Sie skupic nie moge, bo jestem zakochana...Wiec nic nie rozumiem.... 24 h na dobe mysle o nim... Ale on o mnie zapewne nie... Cholera.. I Nie wiem co w tym momencie mam zrobic:(.. Moze macie jakies pomysly?? Chetnie posluze sie rada....

skomentuj (0)




2005-12-12 16:48:09 >> Heeeey:):):):):)

Witam wszystkich w pieknym humorze:D:D:D:D.Zasluga mojego dobrego humoru jest SKRA BEŁCHATÓW i MARIUSZ WLAZŁY oraz MICHAŁ WINIARSKI:). Wczoraj bylam na meczu Gwardii Wrocław ze Skrą Bełchatów. Oczywiscie kibicowalam Skrze:), która wygrała pięknie 3:0. Mam autografy Mariusza Wlazłego, Krzysia Ignaczaka, Jarosława Sobczyńskiego( to trafem wzięłam, bo siedział koło Krzysia), Andrzeja Stelmacha( bardzo sympatyczny facet), no i oczywiście Michała Winiarskiego:):). Trudno było się dostać do niego, ale w końcu:D:D:D. Zrobiłam sobie też z nim zdjęcie i stwierdzam, że ma bardzo fajnie mieciutką koszulke:D:D:D. Objal mnie tez tak blizej siebie i od tej pory jestem w siódmym niebie. Wlasciwie odkad zobaczylam tylko moich ulubionych siatkarzy(MARIUSZA WLAZŁEGO I MICHAŁA WINIARSKIEGO) byłam w siódmym niebie:D:D:D.Winiarski bardzo fajny ma podpis:D:D:D, a Wlazły ma zajebiste "Y", no i wiadomo:D:D. Do nich i do ich gry nic dodać nic ująć. Niech grają tak jak grają, byleby tylko kontuzji nie dostali:), bo wtedy byloby glupio bez nich na boisku i tak pusto.. Jak oni zeszli to tak sie pusto wczoraj zrobilo.. Nie bylo juz takich fajnych akcji. Kiedy byla rozgrzewka oni tak fajnie do ataku skakali i jakies 30-40 cm nad ziemia byli:D:D:D. Ale odlotowo to wygladalo:). Jak dojda do mnie zdjecia z meczu to je tu wstawie sobie:):):). A jak zrobie zdjecia autografow to tez je tu wstawie:D. Dobra koncze juz bo mnie znowu energia rozpiera:).


skomentuj (0)




2005-11-23 15:14:11 >> Witam:)

Witam Wszystkich Tego Niezbyt Pieknego Dnia... Jak Widac Zmienilam Image Mojego Bloga... Mi Sie Tam Podoba, Jest jeszcze nie skonczony, ale jak komus sie nie podoba trudno.. Uszanuje decyzje...
Dzisiaj w szkole bylo calkiem fajnie...
Na historii mielismy zdjecia klasowe i z kumplami se mozna bylo zrobic...:) Ja Zrobilam sobie zdjecie z moja Paulinka i Bercikiem... Wyszło fajnie:]. Moze kiedys je tu wstawie... Na wfie byl meczyk naszych koffanych chlopcooff w kosza:) Oczywiscie wygrali... A Grali z jakimis pashtetami nawet nie wiem z jakiej szkoly... Ryba byl najlepszy, ale wszyscy grali super:)... Brawo chlopcy!!!:) Na polskim jak zwykle godzina nudy.... A po angielskim do domq:).. Teraz siedze sobie tutaj juz naszczescie i jem pyszna zupke:).. Specjalne pozdrowionka dla:
*Kuby:*
*Michała
*Mateusza
*Mojej Kochanej Dorci:*
*Mojej Kochanej Kajci:*
*Mojej Paulinki:*
*Dla Wszystkich, Którzy Mi Na Nerwach Nie Działają:D hehe
No to ja juz koncze moi kochani.... papa
skomentuj (0)




2005-11-20 17:37:47 >> Kilka Wierszyków O Miłości I Nie Tylko...

I


Miłość Jest Piękna,
Piękniejsza Od Słońca,
Ale Tylko Wtedy,
Gdy Trwa Do końca.



II



Zapomnę O Tym, Co Było
Zapomnę O Słowie "Miłość"
Zapomnę Jak Pragnąłeś Kiedyś Mnie,
Lecz Nigdy Nie Zapomnę Jak Mówiłeś
KOCHAM CIĘ...

III


Życie Jest Piękne
Gdy Się Żyć Umie
Gdy Jedno Serce
Drugie Rozumie
Gdy Oba Serca
Płoną Miłością
I Pragną Kochać Się
Z Wzajemnością...


IV



Miłość Jest Jak Gwiazda Na Niebie
Taka Piękna, Prawdziwa
Jak "Kiedyś" Ma Miłość
Do Ciebie....



V


Przeklinam dzień
Kiedy Cię Poznałam
Przeklinam Chwilę
Gdy Cię Pokochałam
Przeklinam Dzień
Kiedy Cię Zabrakło
Przeklinam Siebie
Za Miłość
I Przeklinam Miłość
Że Wybrała Właśnie Ciebie...


VI


Nie Wiem, Co Moje Oczy Widzą W Tobie
Nie WIem, Dlaczego Myślę O Tobie
Lecz Wiem, Że To Coś Przykrego
Przykrego, Bo Nie Wzajemnego...


VII



Smutne Są Słowa
Gdy Giną Bez Końca
Smutna Jest Miłość
Gdy Ból Się Uśmiecha
Smutne Są Oczy
Gdy Nienawidzą Słońca.
Smutne Jest Serce
Gdy Tęskni Do Ciebie
Bez Końca...


VIII



Piękne Jest Słowo "Kocham"
Piękne Jest Jego Brzmienie
Lecz Jeśli Się Kogoś Zdradzi
Ciężkie Jest Jego Cierpienie...



IX



Miłość To Wielka Księga
Słowo "Kocham" - To Jej Treść
Pocałunek - To Przysięga
A To Warte Wszystko Łez...


X



Róża Jest Piękna Więc Kole
Koląc Zadaje Rany
Tak Cierpi Człowiek Gdy Kocha
A Sam Nie Jest Kochany..


XI


Nie Patrz Na Piękno
Lecz Serce Człowieka
Bo Piękność Ucieka
A Serce Wciąż Czeka
Nie Patrz Na Ten Głupi Wyraz Twarzy
Lecz Na Serce
Które Miłością Cię Darzy...



XII


Miłość To Takie Małe Słowa
A Tak Wiele Znaczy...
Jednym Daje Radość
Innym Dar Rozpaczy...



XIII


Nie Wiem Dlaczego Cię Pokochałam
Dlaczego Sercu Bez Ciebie Źle
Dlaczego Serce Tak Mocno Bije
Gdy Oczy Twoje Mijają Mnie...


XIV



Żegnaj Na Zawsze
Zapomnij, Co Było
Przepraszam Za Kłopot
Dziękuję Za Miłość



XV


Nie Wiem
O Co Nam Poszło
O Jakąś Błahą Rzecz
Ty Powiedziałeś "Żegnaj"
Ja Powiedziałam "Cześć"
Odeszłam Z Lekkim Uśmiechem,
Lecz W Oczach Miałam Łzy
Bo Wiem, Że W Mym Sercu
Na Zawsze Będziesz TY...



XVI



Słońce Nauczyło Mnie Śmiać Się
Księżyc Nauczył Mnie Marzyć
Gwiazdy Nauczyły Mnie Szlochać
Ty Nauczyłeś Mnie Kochać...



XVII



To Wcale Nie Tak Łatwo Powiedzieć "Żegnaj"
I O Wszystkim Zapomnieć
Odstawić Na Bok Przeszłość
I Żyć Od Nowa
Tak Jakby Nigdy Nic Się Nie Zdarzyło
Tak Jakby Nigdy Ciebie Nie Było




No To By Było Na Tyle Tych Miłosnych Uniesień.... Jakoś Tak Miałam Ochotę tutaj To Wstawić....
Pozdrowienia Dla Michała I Kuby:*


skomentuj (1)




2005-11-05 21:06:08 >> Ballada O Narkomanie... Bardzo Piękne...



BALLADA O NARKOMANIE
To było zwykle popołudnie w niedziele
Wysiadłam na stacjii PKP przy kościele
I szłam do domu bardzo wolnym krokiem
I szukałam kogoś moim znudzonym wzrokiem
Nagle zobaczyłam z daleka człowieka
Który tak jak ja, nie wie na co czeka
I nie wiem dlaczego podeszłam do niego
I zaśmiałam się głośno- chociaż nie wiem z czego...
Miałeś szare dżinsy i płaszcz niedopasowany
I byłeś taki smutny...taki niekochany
I zrozumiałam, że zrobiłam coś bardzo głupiego
Bo ty cierpiałeś, a ja śmiałam się z tego
Nie wiedziałam jak przeprosić
Więc usiadłam obok ciebie
I przeczytałam tabliczkę mówiącą samą za siebie
Miałeś 25 lat i na AIDS byłeś chory
Odkąd się dowiedziałeś zaczęły się twoje horrory
Rodzina cie wyrzuciła i nikt nie chciał cie już znać
A ty na dobór złego- nadal musiałeś brać...
Więcej nic nie pisało- zbierałeś na życie
Chociaż widać było, że o śmierci marzyłeś skrycie
Podniosłeś nagle na mnie swe oczy zamglone
Tak smutne jakby na tamten świat były już zwrócone
"Nie boisz się koło mnie siedzieć?"- zapytałeś
A głos miałeś taki słodki, tak ładnie wyglądałeś
A ja patrzyłam dziecinnie, nieśmiało...
I zapytałam: "Jak do tego doszło? Co się z tobą stało...?"
A wtedy wszysko mi opowiedziałeś
Miałeś na imie Marcin- bo tak sie przedstawiłeś
Oczy czarne, cere ciemną- ślicznie wyglądałeś
Pochodziłeś z domu bardzo zamożnego
I wszystko zaczęło się właśnie od tego
Miałeś dziewczynę, która cię bardzo kochała
Ale też odeszła gdy się dowiedziała
Inni tzw. "przyjaciele" których miałeś niestety zbyt wiele
Z pieniędzy twoich korzystali i prochy ci sprzedawali
A ty brałeś choć wcale nie chciałeś tego
Myślałeś wtedy że uznają cie za fajnego
Aż raz na imprezie, z dala od rodziny
Obchodziłeś swoje 18-ste urodziny
Morze alkoholu, prochy, bal do rana
Impreza trwała długo i była udana
Lecz ty zbyt mocno komuś zaufałeś
i używaną igłe sobie w żyłe dałeś
Nie pamiętasz nawet jak doszło do tego
Dopóki nie dowiedziałeś się od niego
Badania lekarskie, które wykonałeś
Potwierdziły obawy- też już chorowałeś
Resztę też już znałeś
Lecz gdy skończyłeś ja już się nie śmiałam
Wpatrzona jak w posąg słowa na papierze
Płakałam jak dziecko, tak głośno, tak szczerze...
A ty spojrzałeś na mnie z taką wrażliwością
I wszyskie me problemy stały się nicością
I powiedziałeś: "Mała dlaczego płaczesz"- nie żałuj łajdaka
Pamiętaj tylko jedno- sama nie bądź taka!
Korzystaj z życia bo tak krótko trwa
A wierz mi, że nikt nie wie tego tak dobrze jak ja
A ja spojrzałam na ciebie poprzez łzy
I cicho zapytałam: "Dlaczego właśnie ty?"
A ty odpowiedziałeś: "Mała wiele szans miałem i każdą zmarnowałem
Wiele obiecywałem i nigdy nie spełniałem
Jestem śmieciem i na dnie kosza leżę
Jestem gorszy niż te słowa na papierze
One nie budzą aż takiej odrazy
A ja wstydzę się pokazać twarzy"
Potem szybko urwałeś-nic więcej mówić nie chciałeś
I właśnie podjechał pociąg z Warszawy
Jechał gdzieś z ósemki- chyba na Puławy
I ruszył gdy ty nagle wstałeś
I niczym ptak w przestworza wzleciałeś
I wchodząc na tory krzyczałeś z daleka
" MAŁA, KOCHAM SMIERC BO TYLKO ONA NA MNIE CZEKA "


skomentuj (0)




2005-10-28 21:53:58 >> Hey....

Witam Wszystkich Tego Pieknego Jesiennego Dnia:). Coraz Wiekszymi Krokami Zbliza Sie Halloween...

Fajnie:).. Ale Ja Dalej Nie Wiem Co Robic.... Nie WIem Moze Wy Macie Jakies Fajne Pomysły Jak Mozna Spedzic Ten Dzien Albo Moze Jak Mozna Spedzic Ta Noc...Albo Może Chociaz Znacie Jakies Fajne Filmy Ale Takie Naprawde STRASZNE A Nie Jakis Chłam Z Lat 80 Czy Z Jeszcze Starszego Okresu Albo Typu Godzilla Czy Klatwa

To Była Polewka, Ale Już Nie Komentuje... OK.. A Wiec Jak Macie Jakas Fajna Propozycje W Zanadrzu To Chetnie Wyslucham(???) I Skorzystam:) I Nie Mysle O Zbieraniu Cukierkow Bo To Sie Niestety U Nas Nie Przyjelo. OK. A Wiec Koncze.. Milego Dlugiego Weekendu Oraz Zajebistej Zabawy W Halloween..Bye

skomentuj (0)




2005-10-15 19:45:30 >> New Wygląd:)

No I Jest Nowy Wygląd Bloga, nowa notka i moje nowe życie... Zostawiam przeszłość taka jaka była zapominam o niej i dołączam troche fajnych tekstów z pewnego filmu. Kto zna ten zna:)
Oto One:

PRZYJAŹŃ
Nic pewnego nie ma
W tym jest życia smak
Że ciągle barwy zmienia
I pędzi gdzieś jak wiatr
Choć każda chwila
Inna jest co dnia
Niech twoja przyjaźń
Jak nadzieja trwa
Choć życie daje
Więcej albo mniej
Gdy mnie niosą fale
Przyjaźni pragnę twej
Przyjaźni twej...


Choć Ty plus ja,
To półcień i gra,
Ostry blak życie ma.
Wytężam słuch,
Na spotkanie nowych słów,
I nieznany rytm dwóch serc.
Lecz miłości dawne sny rozwiał wiatr.
Ślady snów sprzed lat porwał wiatr.
Ślady snów sprzed lat porwał wiatr.
Jak wiersz...


Ty i Ja

Do serca zapukaj znów,
Bo myśli boją się słów,
A prawda kryje się,
Na serca mego dnie.
Tam gdzie Ty i ja, i ja i Ty,
Ty i ja, i ja i Ty.
Otwórz drzwi.
Są jak gwiazdy we mgle,
Słowa, które znam I wiem,
że znajdziesz je, Gdy znów zapukasz tam.
Tam gdzie Ty i ja, i ja i Ty.
Ja i Ty, i Ty i ja,
W blasku dnia...


Nim pocałunków smak
Zmieni cały świat
To twarz mi płonie
Serce tonie
Aż powietrza brak
Moje usta dziś tak
Czekają na ciebie
Tylko zostaw, zostaw
Na nich ślad


Plotka

Nasz mały świat
Złej woli mdłej doli
Świat podłych spraw
Ciasne głowy małe kłamstwa
Puste słowa wielkie draństwa.

Chciałam Też Bardzo Gorąco Pozdrowić Pewną Osobę, Której Dziekuję Za To, Że Jest I Za To, Że Mi Pomaga W Każdej Chwili... Pozdrowienia Dla Ciebie Kuba:*
skomentuj (1)




2005-09-02 20:16:08 >> BuUdAa.... NuUdAa......

No I znowu zaczal sie wrzesien i buda:(
Myslalam ze bedzie gorzej. Mam kilka nowych nauczycieli, ale chyba nie sa tacy zli.. Nawet fizyczka cs zmiekla...:) Wreszcie spotkalam sie z ziomkami z klasy=). A 12 wrzesnia juz wyjazd do Wloch........ JUHU!!!!!!!!!!! Juz sie nie moge doczekac. Mam nadzieje ze bedzie fajnie=D Mam zamiar sie pozatym swietnie bawic=D. Zdaze sobie jeszcze odpaczac, ale za niektorymi osobami bede tesknic, a za niektorymi juz tesknie z ktorymi bardzo dlugo nie gadalam=( i na ktorych bardzo bardzo mi zalezy. Mam nadzieje, ze jeszcze wszystko bedzie w porzadku i wszystko sie ulozy, bo niedawno miedyz nami nie bylo najlepiej. No nic.. Na szczescie mamy juz weekend i jest very very good:). Co prawda tot ylko 2 dni ale pozniej jeszcze 6 dni we Włoszech.. Juhu=). No to juz konczem. Papapapapa. Pozdrowionka dla Ciebie kochanie=*
skomentuj (1)




2005-08-11 13:12:04 >> Hmmmm..... Cos...........

Witam wszystkich! Znowu czuje to samo co kilka dni temu....Bylo fajnie ale dzisiaj sie jakos dziwnie czuje bo nie wiem. Czuje cos do kogos ale nie mam pojecia co ta druga osoba do mnie czuje.... Tak sobie mysle ze dobrze by bylo miec kogos u boku w takich chwilach, ale coz.... Czasem tak bywa ze czlowiek sie gorzej czuje ale zeby tydzien po zalamce znowu sie zalamywac to tylko chyba ja tak mam... No coz musze poradzic sobie jakos z tym.... Moze niedlugo ta osoba wreszcie da mi znacczy wyjdzie cos z tego czy raczej nie bardzo.. Dobra zmykam. Pozdrawiam wszystkich i zycze milego dnia. Pa:*
skomentuj (0)




2005-08-08 19:20:40 >> Jestem bardzo bardzo bardzo szczesliwa:D:D:D

Witam wszystkich tego pieknego dnia:D:D:D:D Spotkalam sie dzisiaj z Bartkiem:D:D:D:D achh jaki on jest slodki:D:D:D:D zakochalam sie odrazu.. boski normalnie, sliczne oczka wogole jest sliczny ma fajniutki charakterek aaahhhhhhh rozplywam sie normalnie:D mam ochote to wykrzyczec jaki on jest fajny:):):) a myslalam ze mi sie on nie spodoba,ale jednak pozory myla... hmmmmmm mmmmmmmmm zakochana jestem:):):):):) nigdy takiego uczucia fajnego nie mialam:):):) dobra koncze bo zaraz sie cos stanie...... achhh zycie jest piekne pozdrawiam was slonka
skomentuj (0)




2005-08-06 20:06:26 >> Nie Kumam....

Heya! Kurde ja juz nic nie kumam.... Kilka dni temu mialam zalamke a gdy mi juz to wszystko minelo i postanowilam sie nie zamartwiac takimi sprawami tylko zyc chwila, a tu teraz ktos inny ma zalamke i jeszcze nie chce powiedziec o co chodzi.... Trzyma to w sobie caly czas a jak ja mam problem to wyciaga ode mnie nawet nie wiem kiedy a teraz milczy po prostu.... Moze cos mi doradzcicie jak wyciagnac bo na pewno sie lepiej zrobi tej osobie a ja nie mam juz pomyslu. Blagam doradzcie mi cos
skomentuj (0)




2005-08-04 20:27:41 >> WaKe Me Up WHeN sEpTeMbEr EnDs......

Witam wszystkich! CO za okropny dzien. Te wakacje sa po prostu okropnie nudne jak dla mnie przynajmniej.... COraz bardziej doskwiera mi samotnosc i mam dosyc ciaglej monotonii zycia.... Czasem sobie mysle ze juz do konca zycia nie bede nikogo miala..... Ja nawet nie wiem juz co robic co ktos wogole do mnie czuje... Raz mowi wiadomo co a pozniej jakies inne rzeczy... No to ja juz wogole nie wiem czy jeszcze cos probowac z tego robic czy mu zalezy czy nie.. Wkurza mnie juz to ze wogole szczescia nie mam do takich rzeczy. Musze cos zmienic ale co to ja juz nie mam najwiekszego pojecia.. A zreszta co ktos taki jak ja moze zmienic?? Raczej niewiele. Ale bywa. moze jak pojde do liceum to poznam fajnych ludzi i cos wiecej z tego bedzie.. Nie wiem cholera wie. A co do piosenki w tytule notki to ona jest zajebista i chcialabym gdybym miala chlopaka wiadomo co jak bym byla moze na obozie z chlopakiem albo gdzies to zatanczyc wolnego przytulanca a pozniej pocalunki.. No dobra dobra nie bede juz sie rozplywac tutaj... Czas na zmiany. Bye:*
skomentuj (1)




2005-07-28 19:26:29 >> Mamy wakacje i jest fajnie=D

No to sa juz dobry miesiac wakacje, a ja akurat wyglad zmienilam bloga bo z tamtym szablonem bylo cos nie tak.... Jednak to jeszcze nie koniec zmian... Chyba sie zakochalam w sam raz na lato i jestem happy. I chyba odkrylam swoje powolanie zawodowe:) Ale to pewnie tylko chwilowa kilkomiesieczna fascynacja i szybko zapewne minie. Wlasnie umowilam sie na randke z zajebistym chlopakiem i jestem happy!!!!:) Jest extra tylko szkoda ze tak goraco jest...Ale to ze czasami nudno bywa to juz tak jest.. No cush.. Koncze pisac i pozdrawiam. CZERWONY KAPTUREK, WESOLY KAPTUREK POZDRAWIA CALY SWIAT!!!!!!!!A wiec special pozdrowionka dla:
*Bartka:*:*:*
*Goski my friend
*My wrednej sister
*Kajci=*=*
No i to wsyzscy Kapturek pozdrowil a wiec Kapturek konczy. PAPAPA=*
skomentuj (0)




2005-07-16 11:04:16 >> DO BOJU POLACY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

PO WCZORAJSZYM MECZU POLAKOW Z ESTONCZYKAMI U NASZYCH SIATKARZY OBUDZIL SIE CHYBA PRAWDZIWY DUCH WALKI I ZAPOMNIELI JUZ O PORAZKACH W BELGRADZIE,KTORE SA JUZ NIEWAZNE WIEC NIE MOWMY O NICH... POLACY MAM NADZIEJE ZE BEDA WALCZYC DO KONCA W DZISIEJSZYM MECZU Z BULGARIA,KTORA PO DRUZGACACEJ PORAZCE Z ROSJA(3:0) MOZE SIE NIE ZDAZYC ZMOBILIZOWAC I MY MOZEMY ROWNIEZ WYGRAC TEN MECZ.. WYSTARCZY TYLKO CALY CZAS BYC CZUJNYM.. DOBRZE ATAKOWAC, SERWOWAC, BLOKOWAC, I INNE ELEMENTY:) DUCH WALKI NIE TYLKO OBUDZIL SIE W NASZYCH SIATKARZACH ALE ROWNIEZ W NAS...KIBICACH.. HMM.. WLASCIWIE ON OD DAWNA JUZ W NAS SIEDZIAL:D W PEWNYM SENSIE POLACY MAJA PRZEWAGE BO SA U SIEBIE I SIE LEPIEJ BEDA CZUC, JAK KIBICE BEDA ZACHECAC ICH DO WALKI... TRZYMAJMY KCIUKI ZA NASZYCH SIATKARZY I KIBICUJMY IM BARDZO BARDZO GORACO!!!
A WIEC:
DO BOJU DO BOJU DO BOJU POOLSKA!!!!!!!!!! WYGRACIE TEN MECZ!!!!! DAJCIE CZADU!!!!!!!!!! DO BOJU DO BOJU DO BOJU POOLSKA!!!!!:D
NO TO KONCZE TEN KROTKI DOPING I LICZE NA TO ZE WYGRAJA Z BULGARIA 3:1 LUB 3:2 A Z ROSJA WYGRAJA 3:2:) ZOBACZYMY WSZYSTKO JUTRO:) I DZISIAJ:D
POZDROWIONKA DLA:
*WSZYSTKICH SIATKARZY
*MOJEGO QMPLA JAK NARAZIE:) BARTKA:* 3M SIE:*
*MOJEJ SIOSTRY CHOCIAZ NIE BARDZO JA LUBIE
* A CO BEDE UKRYWAC POZDRO DLA WSZYSTKICH:D
POLACY DO BOJU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

skomentuj (0)




2005-06-12 12:54:47 >> Wczorajszy mecz....

Witam znoof dzisiaj.... Narazie dzien jest w porzadku, ale zobaczymy jak sie okarze pozniej, pod wieczor.... Wszystko sie moze zdarzyc... Wczoraj nasi siatkarze mogli juz wygrac z Serbami, ale niestety.... Moze dzisiaj, w rewanzu bedzie lepiej i wygraja... Mam nadzieje ze naszym reprezentantom ta wczorajsza porazka wiele nie zrobi i ze dzis wygraja mecz. Wczoraj w hali w Nowym Sadzie zgaslo swiatlo pod koniec pierwszego seta.... Hmmm.... Najdluzszy set w historii siatkowki nowozytnej.. Trwal 66 minut i zakonczyl sie wynikiem 30:28 niestety dla Serbów.. Dziwna ta awaria byla i siare se zrobili... albo ktos celowo to zrobil albo nie wiem.. Niewazne... Jednak swoja droga gracze Serbii to bardzo kulturalni i wychowani ludzie.. Klaskali jak naszym wychodzilo i wogole ladnie sie zachowali... Mam nadzieje ze dzisiaj wieczorem nasi siatkarze wygraja ten mecz... Dobra koncze.. Papatki.. A jeszcze swoja droga moze zostane komentatorem sportowym:)
skomentuj (2)




2005-06-11 18:17:40 >> Witam....

Witam wszystkich.... Dawno troche nie pisalam wiec postanowilam napisac... Konczy sie szkola jeszcze niecale 2 tygodnie i koniec meczarni.... I tak to nie bedzie wiecznie trwac.. Jednak te wakacje chyba i tak nie beda tak wspaniale... Chyba, ze... Cos sie wydarzy ciekawego... Zakochalam sie i nie moge przestac myslec o tej osobie.... Wiec moze na tych wakacjach cos sie ciekawego wydarzy... Mysle ze mnie i ta osobe opisywac moze piosenka Verby- Młode Wilki, ktora jest swoja droga bardzo piekna i przyjemnie sie ja slucha... Mozna ja godzinami przesluchiwac.... Dobra... Krotka notka zeby tylko cos napisac
PoZdRo DlA:
*BaRtKa:*
*KaJkI:*
*BrOcHy:*
*AnI
*mAdZi:*
*...I wOgÓlE dLa WsZyStKiCh, KtÓrYcH zNaM
skomentuj (0)




2005-04-26 10:43:09 >> Wiosna jest, ale co z tego??

Witam wszystkich!!
Ostatnio sie jakos pojebanie zrobiło.. Do niedawna bylo fajnie do czasu.... Do niedzieli.... Od wtedy sie wszystko pojebalo nie wiem czemu.. Moze za kilka tygodni znow sie wszystko dobrze zrobi... Szkoly juz mam dosyyyc... Jeszcze w tym tygodniu egzaminy.. Kurwa co za dolujacy tydzien. Na szczescie w nastepnym wyjezdzam chyba i mam nadzieje ze jak odpoczne od wszystkiego i siem troszke opale to bedzie lepiej... Zakochalam siem w dwoch facetach naraz.. Czy to nie dziwne?? No cush.. Jak szalec to szalec:)Do wakacji coraz blizej:) Jak siem skonczy rok to sie chyba upije na maxa:P:P:P ale to sie jeszcze zobaczy i zalezy jaki bedzie moj budzet;] Niestety nadchodzi maj... Miesiac nie tylko zakochanych ale i nauki=/=/=/ szkoda slow.... Jebnieta Zawada( pizda od wosu) bedzie pytac na kazdej lekcji i NIE PRZYJMUJE NIEPRZYGOTOWAN!! zajebie kiedys ta babe... tak samo jak bez powodu dala mi i mojej przyjaciolce oraz innym osobom banie za nic i jeszcze twierdzi ze to nie ona=/=/ szmata jebana... dobra ide sie uczyc do egzaminow chociaz mi sie strasznie nie chce...
POZDRO DLA:
*KAJKI*
*GOŚKI*
*DRAGONA*
*CZARNEGO*
*MARIUSZA*
*ASI*
*SZYMONA*
*PAULINKI*
*MARCINA..*
*..I JEGO ZDESPEROWANEGO KUMPLA:P*
*KRZYSKA*
*ANI G.:)*
*MICHAŁA:)*
TO CHYBA WSZYSTKICH.. BYM JESZCZE INNYCH POZDROWILA ALE PO ICH ZACHOWANIU OSTATNIO TO NIE BARDZO IM SIE NALEZY....:P
skomentuj (1)




2005-04-19 19:03:05 >> Wiosna praktycznie w pełni .....

Witam wszystkich. Przepraszam ze tak dlugo nie pisalam ale zwyczajnie nie bylo o czym...
Wiosna praktycznie juz w pelni. Co wraz z nia wlasciwie przyszlo??? Chyba nic z wyjatkiem ladnej pogody. Zycie ostatnio stalo sie za bardzo monotonne. Caly czas to samo robie i to juz mnie zaczyna przytlaczac.... po prostu ile mozna sie uczyc chodzic na parafie i po boiskach sie paletac... Chcialam se troche odpoczac od kilku osob no i se odpoczywam.. Naszczescie niedlugo lato iwszyscy jestesmy happy. Jakos mi juz to przeszlo ze jestem sama. Jak milosc jest to na swiecie to sama przyjdzie trzeba tylko poczekac... No i wybrano Papieza, ale naszego i tak nikt nie zapomni. Trudno.. Życie sie konczy i zaczyna przemija i znika... Trzeba myslec wiec o nowych rzeczach nowych doznaniach i zapomniec o tym co bylo i zyc terazniejszoscia... Dobra notka krotka(chyba). Pozdro dla Kajki, Goski, Anki, Magdy, Furmana, Dragona, Michala, Paulinki, Krzyska, Asi, Szymonka i wogole dla wszystkich ktorych znam
skomentuj (1)




2005-04-04 14:31:45 >> [*][*][*][*]NIECH DROGA PAPIEŻA DO ŚWIATŁOŚCI BĘDZIE JASNA.. NAJSZCZERSZE KONDOLENCJE[*][*][*][*]

Niech Droga Jana Pawła II, Naszego Kochanego Ojca Świętego, Do Światłości Będzie Jasna I Przyjemna. Wierzmy Jednak W To, Że Papież Gdy Był Na Łożu Śmierci Odchodził Zadowolony I Chciał, Abyśmy My Też Byliśmy Zadowoleni. Już Jednak Nigdy Nie Będzie Takiej Osobistości Na Świecie Jak Jan Paweł II. Największy Autorytet Wszystkich Ludzi. Wszyscy Go Kochali. Naprawdę Dobry Człowiek. Nawet Wybaczył Człowiekowi, Który Chciał Go Zabić. Człowiek O Anielskim Sercu. Mimo, Że Odszedł Od Nas Z Tego Świata, To I Tak Zawsze Pozostanie W Naszych Sercach, Zawsze Będziemy O Nim Pamiętać I Go Kochać. Nigdy Już Żaden Papież Nie Zapisze Się Na Kartach Historii Świata Jak Jan Paweł II.
[*][*]+MEMENTO MORI+[*][*]
"NIECH BÓG MA W SWOJEJ OPIECE
JANA PAWŁA II..."
skomentuj (2)




2005-04-01 21:34:09 >> MÓDLMY SIĘ ZA PAPIEŻA

MÓDLMY SIE WSZYSCY ZA NASZEGO KOCHANEGO PAPIEZA KTOREMU OSTATNIO STAN SIE POGORSZYL.. BADZMY Z NIM CALYM SERCEM, MODLMY SIE ZEBY PRZEZYL. BADZMY PELNI NADZIEI. CALYM SERCEM. JAK NAM LZA POLECI TO NIECH ONA BEDZIE PELNA NASZEJ NADZIEI BYLE BY TYLKO PAPIEZ PRZEZYL. KOCHAMY WSZYSCY TEGO CZLOWIEKA. ON ZROBIL TYLE DOBREGO DLA NAS. KOCHA WSZYSTKICH LUDZI. NAWET WYBACZYL TEMU CZLOWIEKOWI CO GO POSTRZELIL!!!!! PRZECIEZ TEN CZLOWIEK NAPRAWDE KOCHA WSZYSTKICH WIEC I MY GO KOCHAMY. ZYCZMY MU POWROTU DO ZDROWIA. BOWIEM JAK PAPIEZ ODEJDZIE DZISIAJ W PRIMA APRILIS TO TO SWIETO STRACI SENS I JUZ NIE BEDZIE TAK RADOSNE I SZCZESLIWE JAK KIEDYS BYLO... MODLMY SIE CALY CZAS CALYM SERCEM JA JANA PAWLA II. PAMIETAJMY ZE NASZE MODLITWY MOGA POMOC PAPIEZOWI W PRZEJSCIU PRZEZ TEN STAN I POWROCIE DO ZDROWIA.KONCZE BO JAK TO PISZE TO AZ MI SIE PLAKAC CHCE..
skomentuj (1)




2005-03-31 17:00:21 >> Monotonia życia....Mam tego dość.

Witam wszystkkich tego pieknego, cudownego wrecz tetniacego zyciem dnia:) Moze i dzien jest piekny ale za to taka monotonia juz mnie zaczyna dobijac. Caly czas to samo robie. Najpierw rano wstaje, ubieram sie itd. Pozniej wychodze do szkoly. W szkole tez caly czas to samo. Lekcje- przerwy- lekcje- przerwy. Czy czlowieka czasem to nie dobija juz?? Po szkole co..? Wchodze, jem obiad ech... Mogloby sie cos nowego wreszcie pojawic w moim zyciu... Moze nie dostrzegam tego co piekne bo nauka mnie pochlania?? Nie myslcie ze jestem kujonem.. Zeby zdac musze sie uczyc, ale nie jade na zlych ocenach.. Po prostu chce miec lepsze oceny i lepsza srednia na koniec roku.. Moim marzeniem szkolnym dalej jest i bedzie dostac kiedys czerwony pasek.. Na swiadectwie oczywiscie nie na tylku.. Wracajac do tematu przez nauke nawet nie mam czasu na flirty i te sprawy:(:( motto UCZ SIE UCZ NAUKA TO POTEGI KLUCZ jest tak glupie i zalosne ze az nie wiem co o tym sadzic.. na szczescie jest do tego tez druga czesc ze ten jebniety klucz nie zawsze pasuje i tu sie zgadzam. Nauka wiele zdziala ale tez nasza przyszlosc zalezy od naszych umiejetnosci. Nie zostaniemy np. informatykiem bez znajomosci na komputerach albo sekretarka w biurze, ktora musi w miare szybko przepisywac dokumenty a nie umie szybko pisac i nie zna uklady klawiatury przy czym szuka jednej literki przez 5 minut. No OK. Koncze te pouczanie, bo to popoludnie jest za piekne na nauke!! JA CHCE TYLKO JEDNEGO! TYCH PIEKNYCH I UPRAGNIONYCH WAKACJI KTORE NIEDLUGO BEDA:)
skomentuj (0)


[ LooK ] [ WritE ]
Gry
Gierka HTF Gra z przemiłymi zwierzątkami z HTF;) Zobaczcie:D
Mansion Impossible Kupujecie i sprzedajecie domki... Uwaga, bo wciąga...;)
Nanaca Crash Wjezdzacie rowerem w klientke ktora szybuje sobie daleko daleko.. Rekord do pobicia...
Głupi Kot;) Wyrzucacie durnego kota w powietrze jak najdalej...;)
Rozwal Swojego PC'ta Pewnie nie raz macie ochote rozwalic swój komputer... Tutaj macie szanse zrobić to wizualnie;)
Curve Ball Odbijacie piłeczką z przeciwnikiem... Coś jak pin pong;)
Ogame Gra strategiczna. Budujesz swoją planete, kolonizujesz inne, walczysz. Jest ok:)

Rozrywka
Dowcipy, smieszne filmiki, texty itd. Różne śmieszne rzeczy. Widziałam lepsze stronki w tym stylu, ale ostatecznie mozna wejsc
Bardzo fajna stronka... Dla osób, które sie niczego nie boja... Dla odważnych osób... Straszakom i bojacym sie odradzam.. sama nie wiem co to jest.. nie patrzylam
Aniolki spiewaja
Piwo Przestrasz piwo a samo ci sie otworzy
Mysza sk8 Mysza na desce
Nauka Jazdy Jak mowi nazwa
Zajeb Britney JAk nie lubicie tej dziwki mozecie zajebac jej parowa hehe
Skok w dal a raczej rzut pingwina Fajna stronka warto wejsc.... Rzucasz z bejsbola pingwinem na punkty
Hahahaha hip hop w wykonaniu sredniowiecznych gosciow Wejdzcie warto smieszne
Tu to samo co ostatnio tyle ze hh Muza hh do wlasnej dyspozycji
Mozecie posluchac se muzy Muza techno do sluchania
Nagrywanie muzy Możecie nagrac sobie muze... Stronka troche denna ale jak chcecie wchodzcie
Timon i Pumba... Gierka w stylu Pac Man tyle ze zbiera sie robaki i ucieka przed hienami

TeXtY pIoSeNeK
Texty piosenek, słowa piosenek, liryki Texty piosenek, loga i rozne rzeczy zajrzyjcie naprawde warto kolorowa stronka fajna
Kopalnia textów- słowa piosenek polskich i zagranicznych wykonawców Texty piosenek polskich i zagranicznych wykonawcow
Bardzo fajna stronka.. ze spisem piosenek odrazu Texty piosenek, loga i rozne rzeczy zajrzyjcie naprawde warto
NaJrÓżNiEjSzE tExTy PiOsEnEk Większość textów piosenek jakby sie komuś przydało... HH i jakies jeszcze rozne

Wszystko co śmieszne
OTWÓRZCIE... TOSIE PRZEKONACIE CO TAM JEST... JEŚLI SIE BOICIE JAKIEGOŚ BELFRA WEJDZCIE TU I WYOBRAZCIE SOBIE GO....:D NIEZLA POLEFFKA;D;D;D;D;D;D
Koziol
Piwko
humorrr
humorki
humor
humorek
Astercity

Konta pocztowe
Wp
Yahoo
Tenbit
Po prostu konto konto
O2 KONTO O2
Konta netprojekt Konto netprojekt
Interia Poczta w interii
Onet Poczta w onecie
Frugo Poczta frugo
2006
październik
wrzesień
sierpień
marzec
luty
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj



Sylwester za


Do 18-tki

do imienin

Żyję już







LICZNIK STAŁY

LICZNIK DZIENNY

LICZNIK ON-LINE


4543540
Ustaw jako startową




.....stencil from.....
szablony
Design by NORMAL
dzięki
BODY