doradevil blog
 



2006-03-20 22:08:21 >>

Odkrycie...




Tak blisko, a tak daleko.
Pamiętam, jak poznaliśmy się nad rzeką.
Był zachód słońca
Siedziałam w tęsknocie.
Ty podszedłeś...
Widziałeś, że drżałam
Okryłeś mnie kocem.
Usiadłeś obok i przytuliłeś mnie.
Też Cię coś trapiło
Więc wyżaliłeś się.
Oboje mieliśmy problem
Oboje ulokowaliśmy uczucia
W niewłaściwej osobie.
Dwa złamane serca
W jednym miejscu się spotkały
Przy zachodzie słońca.
Dwie nieznajome sobie osoby
Razem w uścisku płakały.
Nagle oboje zrozumieliśmy
Że przeznaczeni sobie byliśmy.
Odchodząc znad brzegu rzeki
Trzymaliśmy się za ręce.
Obraz smutku i rozpaczy został nam obcy i daleki.
Skończyło się stare życie w męce.
Odnaleźliśmy swoją miłość
Smutek zostawiając daleko.
Zaczęliśmy wszystko od nowa.
Nie ma już miejsca na smutek
Nie ma już miejsca na żal.
Złe momenty odeszły na zawsze w dal.
Zostaliśmy tylko my
Zakochani, szczęśliwi.
Idąc w promieniu słońca
Idąc w blasku dnia.
Blaskiem zaś nasza miłość do siebie.
Niech wszystkie znaki na ziemi i niebie
Pokazują, że nad życie kochamy siebie.

skomentuj (0)